• Wpisów:59
  • Średnio co: 40 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 20:01
  • Licznik odwiedzin:7 864 / 2425 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Produkty małe, w saszetkach, próbki, maseczki itp. itd.



1. Ampułki Hydro Rival de Loop. Mega tłuste. Mimo to nie zapchały mnie, nie spowodowały żadnych negatywnych zmian skórnych, a nastepnego dnia rano miłam buźkę jak pupcia niemowlaka. Stosuje się je na noc pod krem,codziennie przez tydz. Bardzo tanie, a bardzo dobre. Polecam!!!

2.Maski Montagne Japanese- Czekoladowa i z algo morskich. Obie miały abrdzo zabawne działanie. Czekoladowa fajnie się nagrzewała, a ta druga to była duża naśaczona produktem okrągła chusteczka z wyciętymi oczami, ustami i dziurkami nosa. Niestety ich działanie nie jest juz takie fajne... Nie widzę po nich żadnych efektów... koszt do 1 funta. Dostepność? w prawie całej UK (niestety nie wiem czy w PL są...)

3.Maska z Superdrug z białej czekolady( to ta niebieska na tych dwóch z Montagne Japanese u samej góry). Bardzo, bardzo fajny produkt. Przyjemny w stosowaniu, przępiekny zapach, efekt tez całkiem nie zły. Koszt 99p. Myslę że kupię tę właśnie i że wypróbuję inne maseczki z Superdrug.

4.Poniżej 2 maski z H&M. O tej melonowo-gruszkowej już wam kiedys pisałam, że mi zapach nie pasi i że szczypie, ale działanie daje fantastyczn,ze rzeczywiście oczyszcza, bez efektu wysuszenia. O tej czekoladowej nic jeszcze nie wspominałam, ale powiem wam że jest fantastyczna, pięknie nawilża, pieknie pachnie, ta juz nie piecze. Na pewno kupie ponownie obydwie i jeszcze wypróbuję inne z H&M.

5.Olejki o zapachu róży i lawendy. Nie sądzę żeby były w regularnej sprzedaży, gdyż ja kupiłam w zestawie z kominkiem za 3 funty (chyba) w BM. Zapachy beznadziejne na szczeście utrzymują się tylko w momencie kiedy parują z kominka, poźniej wogóle ich nie czuć. Wykończyłam je w 2, 3 dni...

6.Skin Illusion Mineral& Plant Extracts Clarins. Było go chyba na 2 uzycia i powiem wam że dziwny on jest. Krycie zerowe, kolor jak dla mnie za ciemny... Konsystencja jak woda. Nie mam o nim konkretnego zdania ale na 100% nie kupię, bo już mnie sama próbka na wejściu odstraszyła...

7. Chusteczki Iseree do cery mieszanej i normalnej. 25 sztuk za 3 funty bodajże... Dostępne w Lidlu. Dobrze zmywają, nie schną tak szybko jak niektóre... Nie wysuszają, nie natłuszczają. Polecam, bo spełniają swoją rolę bardzo dobrze a drogie nie są, więc nie ma co przepłacać... Raczej kupię ponownie
  • awatar benkowa: cóż za kolekcja :) zerkniesz do mnie i ocenisz moje prace?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Tym razem różności, nie wiedziałam jak je pogrupować to wsadziłam w jedną grupkę.


1/2. Mydła do rąk- Nivea o zapachu miodu z olejkami i Imperial Leather o zapachu jaśminu i fiołka. Obydwa nie czynią cudów, ale cóż najważniejsze żeby myły i to robią. Nie wyrządziły mi żadnych szkód. Ten pierwszy ma dziwny zapach natomiast ten drugi pachnie bardzo ładnie. Nivei raczej drugi raz nie kupię chyba, że inny zapach, natomiast jąsminy Imperial Leather czemu nie...

3.Krem do rąk z gliceryna i wit. E Avon Care. Bardzo dobry produkt. Mój tata któremu ręce pękają do krwi w zimie odnalazł ulgę i ratunek w tym kremie... Wady? tłusty, długo się wchłania, i ma dziwny apteczny zapach. Zalety? oprócz fantastycznego nawilżenia i odżywienia, ma niską cenę- 5 zł i jest łatwo dostepny. Poza tym jest meeega wydajny- starczył mi na rok. Czy kupię ponownie? Póki co to już któreś moje opakowanie i na razie rzygac mi sie nim chce, ale pewnie kiedy wrócę.

4.Zmywacz do paznokci z Wilkinsona. Kosztował 1 funta. I całe szczęście bo jakby kosztował więcej to bym dostała piany. Zmywanie tym produktem lakieru przedłuża sie z 5 min na 15 min, a o zmywaniu lakierów z brokatem możecie zapomnieć. Jego jedynymi plusami są cena i to że nie zawiera acetonu. Na tym koniec jego zalet. Nie polecam i nie kupię ponownie.

5. Spray przyspieszający wysychanie lakieru do paznokci, Avon. Produkt niby w porządku, niby ten lakier rzeczywiście wysycha szybciej...ale niestety nie jest pozbawiony wad, a na pewno nie pomaga mu fakt, że znalazlam coś bardzo taniego a o niebo lepszego niz ten produkt... Wady Avonowego kosmetyku są natomiast takie: zostawia tłustą powłoke na paznokciu, ten lakier tez nie jakoś zabójczo szybko wysycha, jest średnio wydajny i kosztuje z 3-4 funty... nie powala, raczej nie kupie ponownie...

6. Garnier Minerals 48hr protection, anti-white marks. Juz się kiedyę o nim wypowiadałam... Jako o bublu. Dalej swoją opinię podtrzumuję i raczej nie kupie ponownie...

7. Coconut Body Oil Boots. (ten słoiczek na dole) kosztowal ok. 3 funtów. Dla wszystkich typów skóry... Niby ma się go stosowac jak oliwkę na całe ciało albo na sucho na bardzo suche miejsca... Ja stosowałam go jako krem do stóp. Produkt pieknie pachnie, i to koniec jego zalet. Nie jest to 100% olejek kokosowy, wogóle nie nawilża, i zostawiał dziwne białe nieestetyczne zacieki na pietach... Poza tym nie jest szalenczo wydajny a jest go tak mały, że gdybyście go stosowały na całe ciało skończyłby wam się po tyg. Czy kupię ponownie? nie Nastepnym razem kupię sobie po prostu masło kokosowe...
 

 
Tym razem trochę krócej... LAKIERY DO PAZNOKCI



1.Cracked Nail Polish H&m. Pekający lakier w kolorze czarnym. Moim zdaniem słaby. Za rzadki, za mało czarny, brzydko pękał tworząc smugi. Poza tym zasechł po roku od zakupu... Ogólnie pękający lakier chyba kupię, choć nie jestem jakąś fanką, ale na pewno nie ten z H&M.

2.Czarny lakier do paznokci z Avonu w kolorze Warm Black. Nie jest to idealna chłodna czerń, raczej właśnie taki lekko ciepły czarny, ale nie wpadająca w brąz tylko po prostu taki leciusieńko ciepły czarny. Ma bardzo rzadką wodnistą konsystencję, więc 2 warstwy są ansolutnie niezbędne. Co do trwałości, o takie rzeczy się mnie nie pytajcie bo nie ważne jaki lakier to u mnie 2 dni to jest cud...
ogólnie cena mogłaby byc niższa bo z tego co pamiętam lakiery z Avonu z dyszkę(zł) kosztują...
A taniej możecie sobie kupić podobnej jakości lakier. Skończył się po 4 latach. Także świeżość produktu myśle na duzy, duży plus.

3.Odżywka Rimmel Nail Rescue. 14dniowa kuracja. ok.5-6funtów. Dla tych co mieszkają w Polsce to wogóle głupotą jest wg mnie zastanawiać się nad odżywkami innej marki niż Eveline (chyba że dostałyście po tych odżywkach uczulenia), bo są tanie i fantastyczne!!! Natomiast jeżeli chodzi o tę? Coś tam działa ale nie na tyle żebym była w stanie sobie jakieś paznokcie zapuścić. Jak nie zależy wam na mega odzywieniu tylko bardziej na lekkim poprawieniu wyglądu paznokci to możecie tę odżywkę rozwazyć, ale dupy nie urywa. Pojemność 12ml. Starczyła mi na 6 mies codziennego stosowania.

4. Żelowa odżywka do paznokci Triple Strong Sally Hansen. Wiem, wiem mega droga, w Uk w drogeriach w ogóle jej nie ma... Ale ja będąc jeszcze w Pl kupiłam ją za dyszkę na allegro... i bez problemów żadnych...Niestety nie wiem jak działa, bo niestety ale jak wyjechałam do UK to ją w PL zostawiłam i później jak ją sobie z PL do UK przywiozłam to już ją tylko wykańczałam co by się nie zmarnowała... hmm być może kupię bo sie dobrze sprawowała, ale nie wiem czy będę chciała moje eveliny na coś wymienić...
 

 
Część kolejna to MAKIJAŻ!!!


1. Podkład Wake me Up! Rimmel. Cena ok. 10 funtów. Ja mam w kolorze 103 Ivory. Teraz w zimie trochę za ciemny... następnym razem kupię trochę ten jaśniejszy, bo planuję do niego powrócić na 100%. Kocham ten podkład, za wszystko. Konsystencję, wygląd na twarzy, to jak oddzialywuje na cerę i to że rzeczywiście cera wygląda na wypoczętą i 'wyspaną'. Po za tym wygląda wyjątkowo naturalnie jak na podkład, fantastycznie sie rozprowadza na twarzy. Jest bardzo leciutki więc jest idealny na lato. Jedyną wadą tych podkładów jest to mają dosyć ciemne kolory, najjaśniejszy to chyba 102... Poza tym jest fantastyczny!!! Jak do tej pory najlepszy podkład jaki miałam!!!

2. Podkład rozświetlająco-antystresowy Avon. Podkład bardzo, bardzo tłusty. Pamiętam jak ze 3 lata temu miałam naprawdę suchą cerę, a zimy w Polsce są nieziemsko mroźne i bezlitosne dla posiadaczek cery suchej, to uwielbiałam go stosować, bo naprawdę dobrze nawilżał. Ztego co pamiętam w lecie już się z nim świeciłam , ale byłam jego ogromną fanką i cały czas do niego wracałam. Teraz jak mieszkam w innym klimacie, moja cera też się zmieniła i nie wiem czy byłby on dla mnie odpowiedni... Te resztkę przywiozłam z Polski i mieszałam ja z Revlon Color Stay także jakby jego konsystencja nie była tak tłusta, ale wciąż natłuszczał cerę. Także absolutnie nie dla tłustej czy mieszanej cery. Jeśli chodzi o normalną to bym uważała, a posiadaczka cery suchej może spróbować. Natomiast ze względu na to że jest bardzo tłusty nie mogę za niego dać uciąć ręki. Więc możecie testować ale na własne ryzyko.

3. High Definition Powder Elf. W kolorze Clear, bo taki tylko jest dostepny w ofercie. Niestety moim zdaniem clear to on nie jest. Bieli skórę (ma biały kolor). Jest w porządku jeżeli chodzi o matowienie. Denerwował mnie bo brudził ubranie przy aplikacji, gdyż puszył się z pędzle na wszystko wokoło, ciężko go było nałożyć w odpowiedniej ilości... Te wady mają niestety wszystkie pudry sypkie, których generalnie nie lubię, a ten wypróbowałam z ciekawości. Poza tym daje trochę efekt caky. Czy powróce? Mimo wszystkich wad, nie uważam żeby był mega tragiczny, bo rolę swoją jednak spelniał jak na puder za kilka funtów. Starczył też na parę mies wiec produkt ok, ale tak jak mówię bez szału.

4. 2 próbki Porefessional marki Benefit. Na początku używania myślałam że ten produkt nie robi nic. Jednak odkąd wykończyłam wszystkie 3 próbki jakie miałam, zauważyłam różnice w nakładaniu podkładów. Mianowicie, muszę czekać aż krem idealnie się wchłonie inaczej podkład będzie się nakładał nierównomiernie i będzie robił smugi. Poza tym matowił cerę. Zmniejszenia się porów nie zauważyłam, ale jak na bazę pod makijaż przy codziennym stosowaniu, nie zapychał mnie, a to jest duży duży plus. Produkt jest wydajny bo 3 próbki które razem mają pojemność pełnowymiarowego produktu starczyły mi na ponad pół roku. Niestety cena powala na cyce, bo za 22ml zapłacicie 23 funty(!). Mimo ceny będę obczajać promocje może jakieś, bo z miłą chęcia bym do niego powróciła...

5. Baza pod cienie z No7. Moja pierwsza baza pod cienie już moge powiedzieć że najgorsza. Ma wszystko to czego baza mieć nie powinna, i nadaje powiece takie cechy które baza powinna niwelować.
Natłuszcza powiekę, niemiłosiernie. Niewazne ile jej nałozycie, to uzyskujecie taki efekt jakbyście kremu Nivea zamiast bazy nałożyły. Cień się źle po niej rozprowadza. Przez to że baza jest tłusta cień do niej się przykleja, ale cięzko go później zblendować tak żeby to ładnie wyglądało. Cień jest bardziej trwały bez bazy niż z bazą. Większość z nich znika albo zaczynają się mieszać... Cień dosyć szybko odkłada się w załamaniu, tworząc w nim obrzydliwą krechę. Poza tym cena- 10 funtów. Dołozycie 4 funty i macie bazę Urban Decay.Poza tym jest mnóstwo baz dużo tańszych a tysiąckrotnie lepszych. Jest tak do dupy(tak, ośmielę się użyć tego określenia), że nawet jej nie wykończyłam.BUUUUBEL!!!

6.Błyszczyk Hypershine Gloss z ELF w kolorze Flirt.
Jak na błyszczyk za 1,75 funta naprawdę fajny. Piękny ma kolor. Jest dosyć trwały. Przepięknie wygląda na pomadkach Nude. Nie sprawia też, że szminki na które go nakładamy stają się mniej trwałe. Ze smakiem ani zapachem tez nie ma problemu. Apliakjca bardzo wygodna. Produkt wydajny. Czy kupię ponownie? Myślę że tak, chociaż na rynku jest mnóstwo tego typu produktów ktore mnie kuszą...)

7.Szminka w nie wiem jakim kolorzeP z Primarka.
Kosztowała mnie 1 funta. Pewnie będziecie krzyczeć, że oszukuję bo na zdjęciu widać, że coś jeszcze z tej szminki tam zostało, ale niestety szminka się złamała a jej resztka przykleiła się do skuwki, a bez sensu ją stamtąd wydłubywać, więc tak wyszło, że czy chcę czy nie, to nie mogę jej wykończyć... A propos opakowania to na koniec całe się rozwaliło... Co do samej szminki, jak opakowanie badziewne, tandetnie wyglądające, tak szminka ma bardzo ładny kolor dosyć średnio się utrzymuje, ale za to nie wysusza ust. Kupiłam ją dlatego że szukałam czegoś w ciemnych kolorze nude, a ta była idealna i meeega tania. Szminka jak za funta moim zdaniem bardzo dobra) Czy kupię ponownie? Hmmm znudziła mi się więc nie wiem... Chyba tak...

8.Liquid Eyeliner z Primarka. Najlepsze eye liner w płynie ever!!! Fantastycznie sie rozprowadza, ma bardzo dobry pędzelek, z jednej strony grubyi płaski, z drugiej cienki. Konsystencja nie paćka wam połowy oka,produkt szybko schnie, nie kruszy się, nie rozmazuje. I kosztuje 1 funta. Niestety ma jedną wadę.I tu się znowu historia powtarza, bo chodzi o opakowanie. Tym razem nie rozpadło się na kawalki jak w przypadku szminki, ale z czasem coraz ciężej mi go było odkręcić, aż pewnego dnia wogóle go już nie odkręciłam, ale spokojnie przez parę mies(z 5 mies o ile sie nie myle) można go bylo używać więc wydajność też spoko. Jak najbardziej polecam!!!

9.Wydłużająca maskara Peep Show z 17. Dosyć tania bo do 5funtów, z tego co pamiętam. Uzyłam jej niestety parę razy, bo zanim wogóle jej zaczęłam używać to minęło parę mies od jej zakupu i się zestarzała po tyg uzywania. Z tego właśnie powodu nie mogę wam za wiele o niej powiedzieć, ale myślę, że kupię ją ponownie, bo zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie przez te kilka użyć, więc moi kochani będzie na pewno podejście 2.

10. Mascara Scandal Eyes Rimmel. Bubel. Tusz tak beznadziejny, że nawet nie wiem czy go wykończyłam bo on moi drodzy nie robi absolutnie nic oprócz nadawania czarnego koloru. Używałam go przez chyba 2-3 mies i w końcu straciłam do niego cierpliwość. Maskara jest bardzo rzadka. Próbowałam jakoś temu zaradzić i zastosowałam metodę mojej koleżanki, żeby go na cały dzień otwartego zostawić... I nic, próbowałam wykończyć i myślę, że to zrobiłam, ale ręki sobie nie dam uciąć... Dobrze że kupiłam w promocji za piątaka, bo bym się załamała... Ale i tak 5funtów wywalone moim zdaniem w błoto.

11.Próbka 2ml tuszu Lancome Hypnose Star. Jak zobaczyłam że jest ten tusz w jakiejś tam gazecie to kupiłam aż 2 egzemplarze, bo miałam niesamowitą chrapkę na ten tusz...Ale jak otwarłam folię z gazeta i zobaczyłamże to 2 ml tylko są to się załamałam, bo gazeta aż 4 funty kosztowała... Jednak ku mojemu zdziwieniu tusz nieziemsko wydajny. Jedna próbka starczyła mi na 1mies!!! czyli pełnowymiarowy tusz starczy wam średnio na pół roku!!! wow. Działanie też naprawdę w porządku, aczkolwiek nie wiem czy przypadkiem nie dawno znalazłam jego tańszego(oo naprawdę taniego) odpowiednika... Nie wiem muszę jeszcze raz wypróbować tę drugą próbkę Lancome kótra mam, żeby się upewnic... Natomiast Lancome Hypnose Star dał mi najlespy efekt na rzęsach jaki miałam ever!!!
 

 
W kolejnej części projektu denko chciałam wam zaprezentować puste opakowania po kosmetykach do PIELĘGNACJI TWARZY...


1. Granier Simple Essentials Soothing 2-in-1 make-up remover. Płyn do demakijazu 2 w 1. Nie zawiera perfum ani alkoholu ani żadnych cząsteczek ścierających. Odpowiedni nawet dla skóry wrażliwej. To były zapewnienia producenta... A jakie jest moje zdanie. Wszystko z nim jest jak najbardziej w porzadku, nie podrażnia, ładnie zmywa, ma przyzwoitą cenę i tylko dwie wady... mianowicie zostawia tłusty film więc buzię trzeba umyć jeszcze raz albo chociaż przetrzeć tonikiem a po drugie jest śr.ednio wydajny-starcza tylko na mies... Dla mnie za cenę 3 funtów wydajność ok, ale wiem że dla niektórych mies dla płynu do demakijazu to mało...

2.Płyn micelarny La Roche Posay.Służy do oczyszczania/demakijażu ewentualnie tonizowania całej twarzy łącznie z oczami i ustami.Nie zawiera alkoholu, parabenów, barwników i mydła. Hmmm mam mieszane uczucia, gdyż z demakijażem oczu radzi sobie bardzo przeciętnie, cenę ma dosyć wysoką (10 funtów) a starcza na mies. Z drugiej strony ma przyzwoity skład, nie podrażna, jest to produkt apteczny i mógłby być fajny do demakijażu reszty twarzy ( w sensie bez oczu)... Dlatego też postanowiłam że jak skończą mi się produkty do demakijazu twarzy dam mu kolejną szansę jako płyn do demakijażu twarzy... I wtedy być może starczy chociaż na 2 mies... Czy go polecam? Sama nie wiem, chcę go wypróbować jeszcze raz...

3.Skin Therapy, płyn do demakijażu oczu. Tanioszka z Wilkinsona, bo za niecałego funta, więc skusiłam się na wypróbowanie go, mimo że nie jestem fanką kupowania mega tanich produktów do pielęgnacji twarzy (tym bardziej tych mi nieznanych). Niestety jak niejednokrotnie byłam mile zaskoczona tanimi kosmetykami, tak ten niestety to kosmetyczny bubel... Nie zmywa makijażu oczu, tylko robi jedną wielką kupę na pół twarzy... Produkt do niczego, bo nie wiem jak dużo go sobie walniecie na wacik i tak musicie zmyć sobie oczy czymś innym... Także produkt bez sensu, nie polecam...

4.No7 Beautiful Skin Melting Gel Cleanser for Normal/Dry Skin. Produkt nie dla mojej cery. Ja mam cerę suchą ze skłonnościa do wyprysków, jak się nieodpowiednio ją nawilży i nie doczyści. Stosując ten kosmetyk mam wrażenie że nie jest ona wogóle umyta, wręcz przeciwnie mam wrażenie jakby ten kosmetyk dodatkowo, niepotrzebnie ją zapychał.Skutkiem tego niestety są wypryski na mojej twarzy w trakcie i krótko po zaprzestaniu używania tego produktu... Ja niestety wolę cleansery które przede wszytskim porządnie nam tę buźkę umyją, bo od odżywiania(tak przynajmniej uważam) są kremy... Ten żel niestety nie myje dokladnie i jeżeli już nadaje się tylko do cery bardzo suchej...Absolutnie nie polecam do cery tłustej i mieszanej, nie wiem jak z cerą normalną, bo uważam że jest to kosmetyk do cery dosyć suchej...

5. Tonik z Nivea Daily Essentials do cery normalnej i mieszanej. Powiem po krótce... Tonik jest w porządku, cudów nie czyni, bo to nie jego rola. Natomiast dobrze odświeża, nie przesusza, nie natłuszcza, tylko dobrze przygotowuje cerę do przyjęcia kremu(emulsji, serum itp., itd.). Nie śmierdzi alkoholem, jak niektóre toniki, ma typowy dla produktów Nivea zapach. Myślę że powrócę, aczkolwiek z czystej ciekawości będę chciała wypróbować inne toniki...

I teraz próbeczki...
6.Organiczny Krem Nawilżający na dzień, z różą. Produkt jak na próbkę duży bo aż 45ml. Kupiłam go w jakiejś gazecie, nie pamiętam jakiej, chyba go pokazywałam w jakims haulu. Bardzo przypadł mi do gustu jako krem na dzień pod makijaż, gdyż szybko się wchłania, jest lekki, ale bardzo dobrze nawilża. Również w okresie zimowym daje radę. Jego wadą może być wyczuwalny różany zapach, który mi nie przeszakadza, uważam że jest w porządku, natomiat wiem, że są osoby które nie znoszą zapachu róży nie ważne jaki on by nie był(silny czy delikatny), więc od razu ostrzegam. Natomiast produkt sam w sobie bardzo fajny) Polecam!

7.Krem pod oczu balance Me. wonder eye cream. w 99% naturalny, do każdego typu skóry. Bardzo fajny produkt, moje drugie opakowanie, obydwie próbki pochodzą z magazynu Glamour. Ładnie nawilża, ale nie przetłuszcza skóry, więc spokojnie możecie go użyć pod makijaż. Czy ma działanie wygładzające/przeciwzmarszczkowe? Nie wiem bo mam 20 lat, więc zmarszczek nie mam, ale jeśli chodzi o wygładzanie chyba wszystko co dobrze nawilża, również daje pewien efekt wygładzenia, bo skóra nie jest taka chropowata i ma gładszą fakturę... Polecam produkt, gdyż jest naprawdę fajny i dobrze spełnia swoją rolę)

8.Cleansing Gel with Organic Angelica Water and Essential Oil, L'Occitane. Żel z wodą z dzięgla ( zabijcie mnie, a nie wiem co to jest...) i olejkami. Bardzo fajny produkt, dobrze myje, dosyć wydajny, 50 ml starczyło mi na ok. mies, czyli jak na żel który stosowałam 2razy dziennie wydajność naprawdę w porządku... Mimo obecności olejków, nie zapychal mnie. Zapach przypomina mi trawę cytrynową.
Nie wiem ile kosztuje pełnowymiarowy produkt, ale znając firmę L'occitane pewnie sporo Czy polecam? Jeśli ktoś ma kapitał do kupna tak drogiego żelu, to czemu nie...
  • awatar black_meggy: sporo ;d Zapraszam na swojego bloga - nowy makijaż! Sprawdź, oceń. Każda rada jest dla mnie cenna i pomocna:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Część trzecia to pielęgacja włosów.


1. Szampon L'oreal Elvive (Elseve) Triple Resist dla włosów słabych i skłonnych do wypadania. To juz moja druga butelka szampon przyzwoity. Mimo że wczesniej barzo pomagał moim włosom tak teraz są tak zniszczone że nawet ten szampon im nie jest juz w stanie pomoc... Ale produkt dobry warty sprobowania.

2.Szampon Advance Techniques Volume Avon- Szampon dodający objętości Fantastyczny. Jedyny szampon z dolnej półki który naprawdę dodaje włosom lekkości, nieprzesuszając ich. Wiadomo że nie jest to objętość tak jak po tapirowaniu wlosów, ale włosy nie wyglądają na przylizane i wydaje się że jest ich więcej.

3. Szampon Mark Hill Big it up Volume Shampoo. Szampon daje dokładnie taki sam efekt jak jego kolega z Avonu, a kosztuje 3 razy więcej. Wniosek nasuwa się sam. Produkt spoko ale jak można kupić to samo a taniej to po co przepłacać.

4.Odżywka do włosów Gliss (w polsce Gliss Kur) z dodatkiem olejków i keratyny. Kupiłam w funciaku za funciaka. Cena fantastyczna za fantastyczny produkt. Odżywka świetnie włosy odżywia i nawilża w ogóle nie dając efektu obciążenia. Na pewno powrócę i wypróbuję jeszcze inne odzywki i szampony tej marki.

5.Maska do włosów Percy & Reed. Chyba już kiedyś o niej mówilam... miałam jej z tego co wiem dwa opakowania...obydwa na szczście skończone... czemu na szczęcie? Maska nie szkodzi, ale nie robi absolutnie nic. Jest droga bo kosztuje ok. 10 funtów. Ja na szczęście miałam 2 100ml próbki z Glamour za 2 funty, więc nie przepłacilam, a wiem teraz że jakbym chciała zaszaleć i kupić sobie coś droższego to na pewno wybiję sobie z głowy ten produkt.

6.Olejek do włosów Elvive L'oreal. Kosztował dokładnie 9,99Funta. Olejek spoko , mam teraz inny i wiem że ten z L'oreala jest lepszy, ale też jakoś mi w nim czegoś brakuje... Niby wszystko w porządku ale dupy mi nie urwało... Chyba wypróbuje jeszcze inne olejki i wtedy zdecyduje który jest najlepszy... Póki co polecam bo jest naprawdę dobry, ale tak w sumie to myślałam że jak l'oreal i za 10 funtów to lepszy będzie... hmmm

7. L'oreal Triple Resist do włosów słabych i wypadających, odzywka w sprayu bez spłukiwania. Produkt który zniszczyl mi włosy. Wysusza gorzej niż nie jeden lakier do włosów. Jak sobie go zaaplikujecie to wokół was unosi się otoczka alkoholu tak mocna, że przez samo wdychnie można się wstawić. To ogólnie mój drugi spray z L'oreala (wczesniej miałam ten fioletowy na objętość) i też tak alkoholem zajezdzal. Ten koleżka natomiast to pierwszy mój kosmetyk który wylałam do kibla, niestety włosy cieżko mi teraz przywrócić do porządku... NIE KUPUJCIE GO!!!!
 

 
Część 2 zawiera masła do ciała i peeling (też do ciała)


1.Soft Vanilla body Butter H&M. Jak dla mnie zapach tego masła ma niewiele wspólnego z wanilią bo wg mnie pachnie kokosem... Natomiast było to moje ulubione masło na sezon letni bo mimo że zapach sie nie zgadza z zapewnieniami producenta to pachnie przepieknie. Maslo dalej jest dostepne, tylko opakowanie zmienia sie co sezon... Niech was to nie zmyli to dalej ten sam produkt. Polecam!!!

2.Peeling The Body Shop Brazil Nut- zapach przepiekny. Przypomina mi świeżo upieczone drożdżówki... po za tym peeling grubo ziarnisty, dobrze spełnia swoją rolę, oprócz tego jeszcze nawilża. Ma jedną wadę która mnie denerwuje. Zostawia paskudny osad na wannie/ brodziku od prysznica. Ale produkt fajny, na przecenie kosztowal 5 funtów, więc cena okazjonalnie spoko.

3.Candied Ginger Body Butter The Body Shop. Strasznie śmierdzi, zapach naprawde cieżki do zniesienia, nozdrza krwawią podczas jego aplikacji. Żartowałam. Są jednak bliskie krwawieniu. Na szczęście zapach nie utrzymuje się na skórze na dłuższy czas, krótko po aplikacji się ulatnia. Konsystencja też w porzadku, nawilżenie też niczego sobie. Tylko ten zapach... bleee

4.I Love... coconut & cream body butter. Produkt dostępny za jedynego... funta! Dostepny w funciaku. Jakość nie przegrywa tutaj z ceną, gdyż
konsystencja jest kremowa, lekko piankowa, daje dobre nawilżenie,a zapach? chcialoby się go zjeść!
  • awatar belledenuit: Więc jeżeli mieszkasz w Uk to polecam ci masło no4. A jeśli nie, to wybierz się do H&M, a za niską cenę będziesz mogła kupic sobie świetne masło:))
  • awatar Gość: uwielbiam masła do ciała:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Moi drodzy, przede wszystkim chcialam was bardzo przeprosic za moja prawie 3mies nieobecnosc, ale ostatnimi czasy mam naprawde mnostwo zajec... Ale powrocilam i mam dla was projekt denko) moja torba z pustymi opakowaniami peka w szwach bo jakby nie patrzec uzbieralo sie tego w pipe a oto czesc pierwsza...ZELE POD PRYSZNIC



Powiem o nich pokrotce slow kilka...
1.Original Source o zapachu cytryny i drzewa harbacianego. Jak dla mnie smierdzi jak domestos cytrynowy ale da sie zniesc. Umyc umyje chociaz slabo sie pieni... Ani nie nawilza ani nie wysusza. Podraznienia i inne szkody generalnie?-brak.Posiada liczne certyfikaty ekologiczne i niska cene. Dla fanek produktow eko o niskim budzecie, ktore od zelu pod prysznic nie wymagaja cudow i filmowej piany

2.Zel do higieny intymnej Femfresh- odsylam do poprzednich projektow denko. To juz ktoras moja butelka, niestety nie dlatego ze jest swietny, tylko dlatego ze w UK nie ma szerokiego wyboru tego typu produktow... Mimo to, raczej nie wroce bo znalazlam cos lepszego... (w koncu!!!)

3.Shea Butter &Bamboo Superdrug shower gel- fantastyczny!!!przepieknie pachnie, jest tani i hmmm moze slabo sie pieni ale jak na zel za 80p moim zdaniem urywa dupe. Zapach slodki ale nie irutujacy.Polecam sprobowac)

4.Orange&Satsuma Superdrug shower gel- tak samo jak jego brat naprawde cudownie pachnie... The Body Shop moze sie schowac! Przepiekny zapach!!! Do obydwu na pewno wroce a w szafce czeka na mnie jeszcze lawendowy )

5.Jolly Orange Shower Gel- zapach dziwny. Nie brzydki tylko dziwny. Raczej nie pomaranczowy... Mnie przypomina gumy do zucia Juicy Fruit... Zel jak zel , sa lepsze a tansze...

6.Original Source o zapachu jogurtu i poziomki. Ladnie pachnie, oprocz zapachu wlasciwie niczym sie nie rozni od swojego brata(zel nr 1)

7.Nivea Sunny Melon & Oil- bardzo fajny zapach i konsystencja. Oczywiscie mimo obecnosci olejku nie obejdzie sie uzycia balsamu. Ale i tak mi przypadl do gustu
 

 
Moje odkrycie... Absolutnie fantastyczne pędzle. Jestem nimi totalnie zachwycona)


Kolejno...
1. Blending eyeshadow brush. Wbrew pozorom nie jest to pędzelek "kulka", ale fantastyczny pędzel do rozcierania cienia w załamaniu powieki. Patrząc na cenę (1,50 funta, a na przecenie nawet mniej) pędzel cudo. Mam pędzel z EcoTools do rozcierania i niestety ale on jest za duży i za mało zbity dla mnie:/ Natomiast ten, nie rozmazuje mi cienia pod same brwi tylko ładnie go rozciera. Absolutnie KWC!!!

2.Pędzel Powder Brush. Nie wiem jak się sprawdza do używania pudru, bo dokładnie takiego pędzla szukałam do nakładania podkładu I w tej roli sprawdza się fantastycznie!!! Nie robi smug, ani plam, nie pochłania połowy podkładu, co więcej zauważyłam że zużycie mojego podkładu zmniejszyło się, gdyż ten pędzel tak równomiernie i ładnie rozprowadza podkład, że nie musicie walić go tonami żeby uniknąć powstania plam.

3. Pędzel Stipple Brush, inaczej nazywany skunksem, jest bardzo słabo zbity, i bardzo delikatnie nakłada produkt sypki, więc oczywiście do niczego tak idealnie nie będzie się sprawdzał jak do bronzera!!! Ja z bronzerami zawsze miałam ten problem że albo mi robiły chamską krechę, albo wielką plamę. Nigdy nie potrafiłam nałożyć tyle produktu, żeby było ani nie za mało ani nie za dużo (no i żebym nie wyglądała przy tym jak debilka) ten świetnie nadaje się do produktów z których ilością trzeba uważać czyli również nadaje się do różu, bądź ewentualnie do jakiegoś mega ciężkiego pudru. Wiem że tego typu pędzla można używać do podkładu, ale ja już swój wymarzony pędzel do podkładu mam, a ten fantastycznie nakłada mi bronzer.




Następny to jak widziicie Kabuki Brush. Nie jest on tak duży jak może się wydawać na zdjęciu. Tego pędzla używam do pudru i bardzo jestem z niego zadowolona. Mam Kabuki Brush z Eco Tools i ten z ELF jest dużo fajniejszy) Jest przede wszystkim mięciusieńki jak misiaczek, większy więc się nie omachacie. Myślę że raczej nada się tylko do pudru, bo do bronzera czy różu jest on już za duży (chyba że nakładacie bronzer na całą twarz).
 

 
Na początek funciak)


może zacznę od lewej

1.Podróbka kultowego morelowego peelingu z St.Ives , firma Aapri

2.Mydło do rąk o zapachu miodu z dodatkiem olejków, Nivea

3.Spray przyspieszający wysychanie lakieru na paznokciach firmy prettyerfect.
4.Waciki... z misiakiem )

5.Peeling do ciała I love... o zapachu vanilla.
Zapach przeCUDOWNY)))

6.Masło do ciała I love... o zapachu kokosu i bitej śmietany. Zapach wyyymiata!!!))

Każdy produkt kosztował funta oczywiście.



... i Superdrug

Superdrug ogólnie mnie zaskoczył. Otóż zrobili w nim totalny rearrange, wszystkie szafy są dużo większe i lepiej zorganizowane, a szafa Sleeka w końcu została wyposażona we wszystkie kosmetyki dostępne na rynku, między innymi...



... Palety Sleeka Ultra Mattes Darks Pallette (pierwsza od dołu) i Ultra Mattes Brights Pallette
(druga od dołu), jak je zobaczyłam... ZWARIOWAŁAM) ceny 7,99funta każda

Powyżej toniki z Olay do cery suchej, mieszanej i normalnej. Chusteczki do demakijażu mi się sprawdziły, więc i w tych tonikach pokładam nadzieje... cena na promocji 1,79 funta



Bodycare


1.Suchy szampon o zapachu kokosu... Jak zapewne zauważyliście mam totalnego świra ostatnio na punkcie zapachu kokosowego... 1, 49 funta

2. Płyn do demakijażu, Garnier, już go kiedyś miałam i bardzo fajnie się spisywał... 2,99 funta

3. Żyletki z Venus... no chyba wszyscy znacie maszynki Venus, pewnie większość z was używa. Dużo lepsze niż tanie jednorazówki, na dłużej starczają i nie tną nóg. 5,50 funta



I teraz ciuszki)



Asda

jak zobaczyłam te bluzkę to zwariowałam!!!


asymetryczna, w rozmiarze 8.



Primark

Granatowy płaszczyk na zimę, elegancki, gruby, jak na Primark porządnie wykonany i za całkiem dobrą cenę 25 funtów. Idealny, dokładnie taki jakiego szukałam





To tyle moi drodzy, mam nadzieję że wam się podobają moje zakupy... Zapraszam was do czytania dalszych wpisów i gorąco was pozdrawiam) xxx
 

 
I pierwszza grupa...


Avon Senses o zapachu Reflection (fioletowa butelka)- żel do mycia rąk. Żel jak żel, ani nie przesusza ani nie nawilża, ale ma bardzo ładny zapach, na pewno się skuszę na żel pod prysznic o tym zapachu) ok. 2 funtów +

Femfresh żel do higieny intymnej- nie należy do moich ulubieńców, ale kupiłam kilka butelek i teraz je wykańczam, więcej informacji szukajcie w poprzednim projekcie denko ok. 2 funtów

Peeling Naturals Avon- mój ulubiony zapach) skrobie średnio, ma bardzo małe drobiny jednak jest och dużo przez co calkiem nie źle sprawdza się ten peeling... Pewnie powrócę, bo to jedyny kosmetyk z tej serii który jest dostępny w tym pięknym zapachu... ok.2 funtów + +

Garnier żel do mycia buzi, do cery mieszanej i normalnej.Moje drugie opakowanie. Jego recenzja róznież była w poprzednim projekcie denko. Więc nie będę się powtarzać... ok. 3 funtów + -

Chusteczki Olay Essentials, do cery suchej, normalnej i mieszanej.Bardzo fajne, bylam z nich zadowolona i na promocji dałam za nie funta z hakiem... Za taką cenę bardzo fajne) + +

Żel pod prysznic Avon Senses o zapachu Spirit- bardzo łądny ma zapach, przypomina mi trochę oranżadę winogronową, która piłam w dzieciństwie.Jest okej, może wrócę do niego... ok.2 funtów +




Avon Planet Spa African Shea Butter krem do stóp i łokci(pierwszy od góry) Używałam go tylko jako krem do stóp... I sprawdzał się w tej roli fantastycznie!!! Jego wadą jest niestety nieznośny zapach. Jeżeli nie znajdę nic lepszego to do niego wrócę... Ale ten zapach mnie od niego odrzuca... Nie wiem, nie wiem... ok. 3 funtów + + -

Krem Avon Solutions p.m.&a.m.- krem na noc i na dzień. Krem taki sobie, nie wrócę bo znalazłam lepszy...ok. 15 zł -

Everyday body moisturiser, St. Tropez, balsam brązujący do codziennego stosowania. Próbka z gazety. Fantastyczny produkt, dowiedziałam się że oryginalnie kosztuje ok. 15 funtów, czyli cena do zniesienia, a moim zdaniem warto. Ma bardzo ładny kolor, nie robi plam , równomiernie schodzi, ma fajną konsystencję, nie przesusza skóry. Czyli nie ma żadnych wad... no może cena , ale bez tragedi. Raczej kupię ponownie + +

Mgiełka do włosów Vo5 Miracle Mist, najlepsza mgiełka jaką udało mi się tu znaleść w Angli. Bardziej obszerna recenzje znajduje się w porzednim projekcie denko.ok.5 funtów + +

Maska Nawilżająca do włosów Peers & Reed- maska do d**y. Nie zauważyłam po niej żadnych niesamowitych efektów, a tania nie jest. Dzięki Bogu, ja kupiłam tylko próbkę, która kosztowała 2 funie. Nie kupię na pewno.- -

Krem pod oczy Balance Me. Bardzo fajny produkt, w 99% naturalny, i bardzo ładnie nawilża. Nie wiem ile kosztuje, bo ja kupiłam próbkę razem z gazetą... Jeżeli cena będzie dogodna to może kupię.+ +




Tusz do rzęs Scandal Eyes Maybelline- miały być skandalicznie widoczne a gdy używałam tego tuszu to rzęsy były skandalicznie nijakie. Były tylko i wyłacznie czarne i może sklejone... To tyle. Raczej nie kupię ponownie... ok. 7 funtów -

Puder transparentny Max Factor- Po pierwsze mnie transparentny to kojarzy się z tym że ma być przezroczysty albo kolorowy ale chociaż taki który dopasowuje się do koloru skóry. On oczywiście jest kolorowy i oczywiście dla mnie on jest za ciemny, a jak za pewne się domyślacie to jest jedyny dostępny kolor. W dodatku to mój pierwszy puder sypki ever i chyba nie będzie mój ulubiony typ pudru, bo dużo paprania, brudne ubrania i ogólnie wszystko. W dodatku trochę przesuszał mi skórę... ok. 12 funtów + -

Podkład Lasting Performance Max Factor- Klasyk. Był na prawde spoko. Choć podczas jego używania miałam problemy z porami i wydaje mi się, że to jego wina. Być może do niego wrócę, bo sprawdzał się na prawdę ok. koszt ok.10 funtów +




Zmywacz do paznokci Cutex, zmywacz spoko, ciut gorszy od Sally Hansen, niewiele tańszy. Chyba nie kupię i zostanę przy Sally Hansen ok.2 funtów +

Pianka Nivea podkreślająca loki. Nie kupię raczej, bo działanie miała słabe. Generalnie nie mam jej nic do zarzucenia po za tym, że mich loków dobrze nie utrwalała... Choć moje włosy cieżko jest zakręcić i utrzymać ten skręt... ok. 10 zł + -

Perfumy Angel Thierry Mugler. Okłamuję was trochę pokazując je w projekcie denko, bo przelałam je i mam jeszcze ok. 30 ml w innej buteleczce. Te są zwykłym wypełniaczem o pojemności 100ml i nie posiada spray, ma tylko dziurke, więc przelałam je sobie do butelki ze sprayem, Dlaczego kupiłam refill zamiast standardowych perfum? Był dużo tańszy... Raczej kupię ponownie bo pięknie pachną) ok. 70 funtów + +

Próbka szamponu Pantene do włosów cienkich i normalnych, nie zauważyłam nic niepokojącego, ale ciężko cokolwiek powiedzieć coś o produkcie po tak krótkim go używaniu...

Perfumy Avon Far Away.Główna nutą jest tutaj zpaach wanilii.Sa to moje ulubione tanie perfumy. Zawsze jak je noszę, dostaję mnóstwo komplementów...To moja druga butelka i na pewno nieostatnia...ok. 6 funtów + +

Top Coat Boots. Coś tam działał, ale pomagał nie wiele... Nie nadawał połysku, nie przedłużał trwałości lakieru jakoś szczególnie, ani nie przyspieszał jego wysychania. Ani nie szkodził ani nie pomagał... Raczej nie kupię... ok. 1 -

Mgiełka do pomieszczeń i pościeli, Avon o zapachu śliwki. Zapach taki sobie, nie najgorszy, ale znalazłam coś lepszego... Generalnie mgiełka fajna, teraz mam zapach który mi sie naprawdę podoba, chociaż ten też nie był najgorszy... ok. 2 funtów + -

Kochani dziękuję za zainteresowanie i komentarze. Całuję was i mam nadzięję że ten post wam się podoba)
 

 

Zacznę od cieni...

Powróciłam do swoich starych dwóch paletek z Polski
Sensique i Lovely( o ile się nie mylę...)




Obydwie nadają się do makijaży dziennych jak i wieczorowych. Ich zaletą jest cena, całkiem przyzwoita pigmentacja, i kolorystyka cienie, ktora pozwala na zrobienie różnorodnych makijaży.
Sensique jest zdecydowanie w ciepłym odcieniu i jednak bardziej nadaje sie na codzień, Lovely to zimne brązy i szarości. Wadą zaiste jest opakowanie kiepskiej jakości co dobitnie widać u palety Lovely Mimo tej wady, bardzo polecam wam te cienie, na pewno kupię jeszcze jakieś tylko, że w innych kolorach może tym razem.... koszt ok. 10 zł każda.



Jak już jesteśmy przy oczach, chciałam wam zaprezentować kredkę firmy BARRY M . Kredka jak kredka, ale posiada fanastyczne drobiny, co czyni ją kredką idealna do rozświetlania kącików oczu. Ja absolutnie uwielbiam ją jako bazę pod mój bazowy cień z 17 który niestety jest idealnie matowy i wydaje się trochę za bardzo płaski po nałożeniu na powiekę. Ta kredka nadaję mu leciuteńki, subtelny połysk, co wygląda bardziej naturalnie i lekko. Polecam, koszt ok. 5 Funtów



i eyeliner...

... z Primarka!!!
za jedynego funta? fantastyczna cena, bardzo dobra jakość, dobry pędzelek. Można nim wykonać bardzo cienką kreskę albo bardzo grubą. Nie rozmazuje się. Konsystencja idealna, kolor też, intensywna czerń, nie przebija przez niego skóra... Nie mam mu nic do zarzucenia, może tylko jedyną wadą jest to że jest w edycji limitowanej:/Żal bo produkt fantastyczny za fantastyczną cenę. Absolutnie polecam




Korektor po oczy

Marki 17. Produkt w porządku, nie mam żadnych ale co do niego, choć uważam że dla osób z bardzo ciemnymi cieniami pod oczami, może nie być wystarczająco dobry. Mnie wystarcza, nie przesusza skóry pod oczami, przyzwoicie kryje, ma dobrą konsystencję, ładny kolor, nie zawiera żadnych drobinek( tych błyszczacych) ma przyzwoitą cenę (do 5 funtów). Kosmetyk na plus



Podkład

Rimmel Wake me up

ABSOLUTNY KWC!!!!!
Podkład jakiego zawsze szukałam. Nie wysusza, ale nie przetłuszcza. Jest lekki, ale kryjący(przynajmniej dla mnie wystarczająco) nie ściera się. Nie robi plam, równomiernie, łatwo się go nakłada zarówno palcami jak i pędzelkiem. Kolor mimo, że wydawał mi się trochę za ciemny to wygląda bardzo naturalnie, ładnie stapia się z kolorem skóry. Fantastyczny produkt. Na pewno kupię ponownie)) Cena ok.8 funtów.



Rozświetlacz

tym razem róznież z Primarka, chyba za ok. 2 funty.
Używam tego produktu od roku i jest mi nie zastąpiony. Nadaje skórze lekko złotawy bardzo naturalny połysk. Możecie stopniować rozświetlenie.
Jest moim ulubionym rozświetlaczem, mimo że będę musiała powoli rozglądać się za jego zastępcą, gdyż pochodzi on z edycji limitowanej...



Baza Porefessional Benefit

Jest to 7.5 ml-owa próbka pochodząca z magazynu Glamour, który kosztował 2 Funty. Oryginalnie ten produkt jest tylko 3 razy większy(ok22ml) a kosztuję 11 razy więcej(22 Funty) niż w.w. próbka(!) . To tyle jeżeli chodzi o cenę. Produkt ma być bazą stosowaną pod makijaż, której zadaniem jest zmniejszenie porów i zapobieganie zapchaniu się ich.
Produkt ok. Może i trochę zmniejszył te pory ale bez szału. Wydaje mi się że problem z zatkanymi porami zniknał mi dopiero kiedy zmieniłam podkład i niektóre kosmetyki do pielęgnacji cery a nie
ten kosmwtyk. Bo jak wam coś zapycha pory to nawet wam Baza je odtykająca, oczyszczająca i zamykająca nie pomoże, więc i w tym przypadku nie wydaje mi się żeby baza mi w tym pomogła. Podoba mi się w nim natomiast to że lekko matowi skórę, nie przesuszając jej. Nie roluje się. Ponadto nie zauważyłam żadnych niepokojących zmian skórnych mimo, że stosuję go codziennie pod makijaż dzienny.
 

 
Szampon Advanced Techniques Avon Volume


Bardzo fajny szampon. Nie robi cudów oczywiście, ale jest idealny dla moich włosów, ani ich nie przesusza, ani nie przetłuszcza, w dodatku włosy są lekkie, puszyste i mięciutkie.

Odżywka Gliss Kur


Bardzo ładnie nawilża włosy, działa lepiej niż nie jedna maska. Włosy ładnie się po niej rozczesuje.

Suchy szampon Batiste


Klasyk. Bardzo pożyteczna i pomocna rzecz. Polecam osobom które tak jak ja mają grzywke, która przetłuszcza się szybciej niż inne partie włosów. Nie trzeba wtedy myć grzywki albo całej głowy, tylko wystarczy ją spryskać i problem z głowy)

Olejek do włosów L'oreal


Ma fantastyczny zapach!!! Zapach mianowicie przypomina mi męskie perfumy, ale nie jakiś czipshit tylko bardzo ładny elegancki zapach. Olejek sam w sobie też okej, nie przetłuszcza, jeżeli chodzi o nawilżenie nie ma szału. No i cena 50 zł raczej spróbuje coś innego choć produkt fajny.

Masło do ciała H&M


Najlepsze masło do ciała ever!!! Fantastycznie pachnie i nie jest to zapach vanilli jak pisze na opakowaniu ale fantastyczny zapach kokosa. Nawilżenie fantastyczne, zniknęły moje białe, suche plamy na rękach. Wady: limitowana edycja...

i buble...

Odzywka L'oreal w sprayu do włosów wypadających i słabych.

oraz...

Antyperspirant mineralny z Garniera


Odżywka nie wiem czy wzmacnia ale na pewno nie nawilża. Dlaczego? Podejrzewam, że to wina dużej zawartości alkoholu w produkcie. A jest go tak dużo, że po spryskaniu chwilę jeszcze zajeżdża alkoholem... Używam go póki co z olejkiem do włosów ale nie wiem czy go nie wywalę, bo kosmetyk strasznie przesusza włosy.

Antyperspirant- mineralny- to plus. opakowanie- na plus. Ale antyperspirant działa bez szału. Moim zdaniem osobom które się bardzo pocą może nie wystarczyć... Ja nie mam problemów z poceniem, a uważam że jest bardzo przeciętny. Cena w Anglii nie jest tragiczna, ale z tego co wiem w Polsce jest dosyć wysoka. Ponadto wersja która nie zostawia plam( przynajmniej tak pisze na opakowaniu) zostawia plamy większe i trudniej zmywalne niż ta zwykła wersja. Więc raczej nie polecam... Dużo szumu wokół tego produktu a szału ni ma...
  • awatar belledenuit: hahaha:) spoczko no problem, nie robiłam osobnego postu z bublami bo nie uzbierałam wystarczająco dużo bubli, a post o dwóch bublach moim zdaniem byłby trochę bez sensu więc dodałam obok ulubieńców... post w sumie bardziej powinien nazywać się podsumowanie miesiąca... mimo wszystko dzięki każda sugestia się przyda:)
  • awatar Gość: ach no tak nie doczytałam ... buble ;)
  • awatar Gość: ostanie dwa kosmetyki powinny się więc znaleźć w innym poście, bo po przeczytaniu Twojej recenzji mam wrażenie ze twoimi ulubieńcami nie są ;p Pozdrawiam ;) super blog
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
supeeerzakupiszcza))


Primark)



Białe 10 funtów czarne 12)

Elf


a tak wyglądają odpakowane


Pędzle są fantastyczne juz ich używałam, blyszczyka jeszcze nie używałam( ten jest w kolorze baby pink), więc nie wiem jak się sprawuje.
Ta buteleczka to płyn do codziennego mycia pedzli. Testowalam go i taki sobie. Może być, ale dupy nie urywa...

Superdrug

Kolejna paletka sleek do kolekcji... tym razem Acid


i maseczka nawilżająco- oczyszczająca z białą czekoladą!!!))


Jestem meeeega zadowolona z tych zakupów)zwłaszcza z butów... hahaha
  • awatar belledenuit: sorki na allegro, nie w allegro:P
  • awatar belledenuit: W Anglii jest ona dostępna w drogerii Superdrug, a w Polsce można ją dostać w Allegro.
  • awatar Gość: super jest ta paletka, gdzie mozna taka kupic?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
O Książce usłyszałam na kanale Szusz1313 na youtube( jest to moja ulubiona vlogerka na youtubie).

Tak prezentuje się okładka...


Koszt.35zł

Książka o miłości, o zdradzie, o dokonywaniu wyboru pomiędzy sercem a rozumem.
Nie jestem szczególną fanką literatury kobiecej, ale ta książka jest fantastyczna!!! Na pewno spodoba się fanom literatury w stylu Paulo Coelho. Jest jednak moim zdaniem troche mniej nudna niz niektóre książki Coelho i dotyczy trochę bardziej przyziemnych tematów. Historia dosyć banalna, po prostu pojawia sie tutaj problem zdrady małżeńskiej i wszystkich innych problemów z tym tematem związanych. Jednak nie nieprzewidywalna fabuła jest siła tej książki, a piękny, wręcz poetycki styl autorki, bardzo inteligentne i niebanalne spostrzeżenia dotyczące zdrady, miłości czy po prostu człowieczeństwa w obliczu targających emocji i namiętności. Nigdy nie sądziłam, że taki typ literatury (oprócz "Romeo i Julia" mnie kiedykolwiek zachwyci... Polecam serdecznie!!!
 

 
Zakupiszcza...

Superdrug

i żele za niecałego funta kazdy oraz cień z MUA w odcieniu 20 Matt również za funta


hmv i..
wyprzedaż na półce z płytami
Eminem "Relapse"
Jay-z"vol.2 Hard Knock Life"
Iron Maiden "A matter of life and death"
Eminem "ENcore"
Evanescence"Fallen"

Boots
Dwie farby, zawsze z Garniera i zawsze w kolorze czerwonym )
zapas wacików
TopCoat Essi Good to go
Płyn micelarny z La roche Posay
Żel do mycia twarzy Soap&Glory ze szmatka muślinową


...i H&M

jak widzicie aż 4(!) pary spodni ale w H&M były masakryczne przeceny a ja cierpię na totalny brak spodni no i jak widać spodnie kosztowały mnie śmieszne pieniądze a do tego są w kolorach których nie mam... no więc nie miałam się nad czym zastanawiać...


i maski... czekoladowa oraz gruszkowo morelowa, której to zapach(tej morelowej)jak się okazało po jej otwarciu mi się nie podoba...


I prasa... akurat przechodziłam koło WH Smith żeby zerknąć czy jakichś dodatków fajnych nie ma, i akurat w Tatler była próbka kultowego tuszu do rzęs Lancome Hypnose Star! Kupiłam dwa egzemplarze jeden juz dałam siorce. Niestety próbki okazały się malusieńkie bo tylko 2ml(zazwyczaj są 5 ml)no ale cóż...Oprocz tego dodatek TeenTetler...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zakupy poczynione mies. temu. Z okazji moich urodzin chciałam się trochę porozpieszczać. Między innymi zakupami z ELFa)

1.High Definition Powder-zalety- ładnie matuje, dobrze współpracuje z innymi kosmetykami na twarzy, nie przesusza skóry, nie robi plam, nie zmienia drastycznie kolorytu skory. No i oczywiście cena. Wady: Nieprawdą jest że produkt nie bieli skóry. Bieli. Na początku jest to niestety troszeczkę widoczny efekt, ale po jakimś czasie ten efekt znika, nie wiem czy to z powodu tego że puder się ściera( ja nie mam cery tlustej więc ciężko mi powiedzieć czy puder się starł) czy na skórze staje się przezroczysty. Mimo to jestem z produktu zadowolona, być możę do niego wrócę.Wacham się jedynie dlatego, iż nie przepadam za pudrami sypkimi.

2.Complexion Perfection- puder mający za zadanie poprawić koloryt skóry. Jest to mozaika składająca się z 4 kolorowych kostek. Nie używam go regularnie bo jestem przy High Definition. Użyłam go natomiast raz i miałam wrażenie że bieli skórę bardziej niż high definition, dlatego zostawiłam go sobie na zime. A może przez to że jest lato wszystko działa na mnie wybielająco?

3.Sztuczne rzęsy. W kolorze czarnym . Z tej zwykłej serii, więc kosztowały funta z hakiem. Cena dobra, ale czyrzęsy dobre? Nie wiem...

4. Baza pod cienie i eyeliner. Używałam tylko raz. Z jednej strony jest baza pod cienie w sztyfcie. Calkiem nie zła Dużo lepsza niż ta moja z No7. Baza pod eyeliner po drugiej stronie, Przezroczysta, nie używalam jej jeszcze, ale jak otwarłam opakowanie baza pod eyeliner śmierdziała alkoholem...hmmm...

5.Błyszczyk Hypershine Gloss. Cudeńko!!! Mój ulubiony absolutnie!!! jest trwały, ma ładny kolor, fajne, wygodne opakowanie, ma fajny smak i super cenę! Jedyna wada: klei się co mi wogóle nie przeszkadza ale z tego co wiem innym bardzo...

6.Eyeshadow Transformer-Prodkt nakłada się na lub pod cienie, co zmienia ich(cieni) kolor. Mozna też stosować jako cień. Nie testowałam, robiłam sobie tylko swatche na ręce i powiem wam że same w sobie mają bardzo ładne kolory
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Sorki za złe światło, ale robiłam ten makijaż bardzo wcześnie rano...


Ta kula z tyłu to lampa z Ikei hahaha
  • awatar belledenuit: haha dostępne w pl. ecotools, rossmann. e.l.f. chyba też do Polski wysyła
  • awatar Gość: wow super zestaw pedzli ;/ zazdrosna ;(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No niestety nie u mnie, ale u jednej z naszych koleżanek blogerek. do wygrania BUUty)

www.robelana.pinger.pl
 

 
Byłam dzisiaj w Tesco i...

Nowe Buty na zimę!!!


Bluzka która widziałam kiedyś w Matalanie na przecenie, ale nie było mojego rozmiaru... Teraz w Tesco za piątaka) (5funtów)


Kolczyki, które kiedyś u kogoś widziałam i bardzo mi się podobały


Książka mojej ulubionej autorki)


I ciastka , a właściwie fajne pudełko w którym były ciastka... idealne do przechowywania pierdółek.


Oczywiście musiałam zaglądnąć do Bootsa

Olejek kokosowy. U mnie będzie miał zastosowanie kremu do stóp


Pieerdzionki) wyglądają super!!! Niestety cena 5Funtów za każdy już nie jest taka super... ale co tam


Później Home Bargain w którym kupiłam przepięknie pachnący krem do rąk za jedyne 0,79 Funta!!!
 

 


1.Krem do depilacji miejsc wrażliwych takich jak pachy,ręce, okolice bikini. Eveline. Koszt ok.8zł. 125ml. Stosuję go do depilacji miejsc bikini. Jest w porządku ale moja skóra i tak reaguje na niego nadwrażliwością. Niby nie podrażnia a jednak po jego zastosowaniu czuję dyskomfort... Nie jest zły ale chyba wypróbuję coś innego... + -

2.Sally Hansen Zmywacz do paznokci suchych i łamliwych, z witaminą E i ekstraktem z aloesu. 200ml .Koszt: ok.3 funtów. Zmywacz na prawdę dobry będąc w UK nie znalazłam nic lepszego. Ale gdybym mieszkała w Polsce na pewno bym nie przepłacała tylko kupiłabym sobie zmywacz z Isany (Rossmann), który jest ociupinkę gorszy, a dużo tańszy, tylko 7 zł i jest go o 50 ml więcej. Pewnie będę wracać do niego +

3.Zmywacz marki Cien z Lidla bez acetonu. Ok.2 funtów. 200ml.Można stosować na sztuczne paznokcie. Co jest na pewno plusem. Ma fajną pompkę, tylko trzeba uważać bo jak się ją naciska to czasem zmywacz wystrzeliwuje spod wacika. Zmywacz taki sobie. Nie zauważyłam żeby mi wysuszał paznokcie, ale nie radzi sobie z lakierami jakoś strasznie łatwo. Butelkę na pewno zostawię, bo pozwala zaoszczędzić sporo produktu.
Nie kupię ponownie, chyba że pompka mi się zepsuje. + -

4.Żel Garnier do oczyszczania twarzy z ekstraktem z winogron, do cery normalnej i mieszanej. Nie zawiera mydła. Produkt może być, ładnie buzia jest oczyszczona, a jednocześnie nie przesuszona.Niestety nie radzi sobie z moim problemem zatkanych porów. Produkt nie zły, ale będę szukać czegoś lepszego. + -
 

 


1.Masło do ciała Vanilla Kiss H&M. 240ml 2,99Funta. Produkt z edycji limitowanej z Myszką Mickey. Kupiłam go z ciekawości i dlatego że miał waniliowy zapach. Zapach rzeczywiście piękny. I to koniec plusów. Masło ciężko było na skórze rozetrzeć, pozostawiał smugi i przy tym długo się wchłaniał. No i oprócz tego w ogóle nie nawilżał.
Czyli nie spełniał funkcji produktu pielęgnacyjnego w żadnym wypadku, natomiast funkcję pachnidła owszem. Na pewno nie kupię -

2.Mleczko do ciała Avon Care z proteinami mleka i wit.E . 400ml. W promocji 2 za 1. Takie trochę Myziadło do ciała. Ani nie nawilża, ani nie wysusza. Ma taki sobie zapach. Ale jest jedna wada której w tym produkcie nie mogłam zdzierżyć. OPAKOWANIE masakra. Produkt ma rzeczywiście konsystencję mleczka, a opakowanie w ogóle nie jest do tej konsystencji przystosowane. Powinno mieć dozownik albo pompkę, a zamiast tego ma zwykły standardowy otwór(jak np. przy żelach pod prysznic) przez co mleczko, które jest bardzo rzadkie, non stop się wylewa. Pół łazienki w tym mleczku miałam. Ne pewno nie kupię ponownie...-

3.Oliwka dla dzieci. W tym wypadku Johnson's Baby. Produkt specyficzny. Ciężko powiedzieć co jest jego wadą bo to w sumie zależy od upodobań. Wydaje mi się że jest to najlepiej nawilżający produkt jaki kiedykolwiek używałam. To jest plus. Wadą jest że jest porządnie tłusta i zostawia na skórze tłusty film. Ale ja do niej na pewno powrócę. +
  • awatar belledenuit: oj lepiej nie... póki co organizacja kosmetyków to mój największy problem i zarazem motywacja, żeby ich regularnie używać i wykańczać bo po prostu czasem już nie mam gdzie ich przechowywać...:/ ale pomyslimy:)) może jednak:)
  • awatar Gość: czekamy na post o organizacji kosmetyków ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


1.Pierwsza szara butelka, a w rzeczywistości zielona, haha sorki ale etykieta mi odpadła i niestety zgubiłam ją... w każdym bądź razie jest to scrub z ORIGINAL SOURCE. Przepraszam was że nie pamiętam jaki zapach... Chyba malina, ale jak sprawdzałam w boots.com żeby go znaleść po kolorze i dać wam więcej info to online ten produkt nie był już dostępny. Peeling gruboziarnisty, dla tych co się lubią dobrze poskrobać. Mi to nie przeszkadza, tego się z resztą spodziewałam, bo przez butelkę (która jest przezroczysta) widać było że peeling zawiera bardzo duże drobiny. Produkt w porządku, mnie nie podrażnia, ale niestety nie udało mi się go wykończyć bo się zepsuł i jak na początku był różowy to się poźniej zrobił zielony. Niestety z mojej winy bo używałam go bardzo długo i bardzo rzadko ( po prostu z czystego lenistwa...)+

2. Żel pod prysznic Palmolive Aroma Therapy o zapachu irysa. Bardzo ładnie, myje, nie przesusza, nie jest drogi. Niestety mało wydajny.
Może kiedyś go kupię... +

3.Żel do higieny intymnej Femina. Najpopularniejsza marka w Angli do takich spraw bo niestety chyba jedyna. Ostatnio podczas pobytu w Polsce wypróbowałam coś lepszego o czym napiszę wam w ulubieńcach. Przy tym nowym produkcie Femina wypada blado, ale zawsze lepiej niż żel pod prysznic. Będę starała się sprowadzać Ten produkt z Polski a jak nie poszukam czegoś lepszego w Anglii... Daj Boże, bo nie chcę wracać do Feminy... -

4. Żel pod prysznic Clean on me Soap and Glory. Mój ulubiony!!! Pięknie pachnie!!! Pięknie nawilża!!! Ma pompkę. Dużą butlę - 500ml. Jest bardzo wydajny- starcza mi spokojnie na 2 mies, kiedy ten z Palmolive który ma tylko o 100 ml starczał mi tylko na mies... Uwielbiam , głównie za zapach, który rzeczywiście przypomina Miss Dior Cherry- czyli moje ulubione perfumy. Ta butelka to już moja druga albo trzecia... na 100%kupię. ++++++ (mln plusów)

5.Żel pod prysznic Imperial Leather o zapachu jaśminu, zielonej herbaty i mleka ryżowego. Jest spoko, zapach myślałam że mnie powali(w pozytywnym tego słowa znaczeniu ) a jest przeciętny...Żel jak żel. Ani mnie nie zachwycił ani mnie nie rozczarował. Czy kupię go ponownie? hmmm raczej nie... +
 

 


1.Szampon do włosów suchych, Hello Hydration Herbal Essences. 400ml.Cena ok. 2funtów Produkt nie dla mnie. Używałam go tylko dlatego że byłamw posiadaniu szamponu który nieziemsko wysuszał mi włosy. Generalnie gdy już wykańczałam go samego to baaardzo przetłuszczał mi włosy. To nie jego wina w końcu nawilżający ma być. Zapach ładny, produkt działał tak jak ma działać, ale nie kupię. + -

2.Odżywka w sprayu Miracle Mist V05. 150 ml. Cena ok. 5 funtów. Dosyć drogi jak na takie maleństwo. Działa średnio. Raczej nie kupię chyba bardziej ze względu na to że moge znaleść coś o takim samym działaniu za lepsze pieniądze. Podsumowując działa średnio: trochę nawilża, trochę pomaga w rozczesywaniu, ale nie ma szału, a cena dosyć wysoka jak na produkt tego typu.Raczej nie powrócę. +-

3.Nawilżająca odżywka do włosów Percy & Reed. Była dodatkiem do gazety, z która kosztowała 2 funty. Pojemność 200 ml. Sprawdzałam ceny tych produktów i sa dosyć drogie, a mają bardzo przeciętne działanie. Prawie w ogóle nie widziałam róznicy po jej zastosowaniu. Na pewno nie kupię. -

4.Suchy Szampon Batiste. 200ml.cena ok. 2 funtów. Przyjaciel kobiety. Tani, wydajny bardzo ułatwia życie. Jego działanie polega na tym że spryskujecie włosy u nasady, a on usuwa z niej nadmiar sebum i unosi je u nasady. Nie używajcie go zamiast mycia głowy!!! Może wam posłużyć w sytuacjach, kiedy głowa się naprawde przetłuszcza i nie chcecie myć jej np. coedziennie albo kiedy macie oklapniętą fryzurę np. od noszenia czapki. Produkt najlepszy!
Aha, jeszcze jedna rzecz: przez cały czas mówię o tym szamponie z Batiste, są jeszcze inne dostępne na rynku, ale niestety ich nie testowałam. Na pewno powrócę ++

5.Maska Herbal Essences Beautiful Ends. 200 ml. 4 funty. Pierwsza moja i najlepsza maska jaką do tej pory używałam.haha Może dlatego że pierwsza hahha. W każdym bądź razie jestem z niej bardzo zadowolona.wyraźnie widac że włosy są nawilżone, pieknie się rozczesują. Na pewno powrócę. +

6.Szampon Avon Naturals. Odświeżający szampon do codziennego stosowania z kwiatem wiśni. 250 ml. Cena chyab 1 funt. Szampin w porządku. Ani nie szkodzi, ani nie pomaga, a przy moich włosach trzeba uważać. Więc nie jest źle. Ma ładny zapach. Raczej nie powróce bo wolę dopłacić funta na lepszy szampon niż wydawać nawet bardzo niską cenę na produkt przeciętny. Ale nie mam mu nic do zarzucenia. Mogę wam go w sumie polecić jeżeli szukacie taniego szamponu który nie zrobi wam z głowy armagedonu. +-

7. Odżywka Aussie 3 Minute Miracle Reconstructor. Pojemność 200 ml. Cena ok. 3 Funtów. Rzeczywiście działa. Dobra odżywka. Moje włosy podczas jej używania były w bardzo dobrej kondycji. Bardzo dobrze się rozczesywały. Powróce na pewno +

8.Szampon Boots, The Power of plants, Botanics. Hair Radiant Red. Pojemność 250 ml. Cena ok. 4 funtów. Szmapon do włosów farbowanych i naturalnie rudych. Powiedzcie mi jak szampon tego typu może przesuszać włosy??? Ten przesusza okropnie!!! To właśnie ten produkt, który stosowałam z tym z Herbal Essences. Gsy stosowałam go samego to miałam na głowie siano i nie mogłam ich rozczesać. Absolutny bubel. --


9.Szampon L'oreal Elseve/ Elvive Triple Resist. Szampon wzmacniający do włosów słabych i wypadających. Czyli coś dla mnie. Mam z natury bardzo cienkie, słabe, bardzo wrażliwe włosy, więc produkty wzmacniające są u mnie jak najbardziej na miejscu. Ten szampon się sprawdza doskonale. Na początku nie widziałam w zasadzie żadnej różnicy, ale mi to w sumie nie przeszkadzało; jeżeli szampon mnie nie przesusza ani nie powoduje przetłuszczania, to w zassadzie mi się podoba, ale gdy używałam tego produktu, zauważyłam poprawę. Włosy mi tak bardzo nie wypadały ani się na łamały. Fajny produkt. Myślę, że jeszcze kiedyś do niego powrócę. +
  • awatar belledenuit: nakłada się go trochę, tym bardziej że włosy i tak trzeba myć a jego stosuje się pomiędzy myciami,więc nie nakłada się go raczej na bardzo tłuste włosy bądź w sytuacjach podbramkowych kiedy nie mamy czasu bądź sposobności umyć włosów.hmm myślę że duża 400ml butla starczy conajmniej na 2-3mies.
  • awatar Gość: na ile użyc tak około starcza ten suchy szampon?
  • awatar belledenuit: no jak na drogeryjny calkiem spoko. wogole nie wierzylam ze cos zadziala a podczas jego uzywania zauwazylam poprawe.warto sprobowac bo nie jest drogi iwec nawet jak tobie akurat nie pomoze to przynajmniej dużo pieniędzy nie stracisz:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 


1.Maska czekoladowa-rozgrzewająca Hot Chocolate Montagne Japanese- 10 ml. Cena ok.1 funta. Oczyszczająca pory. Moja ulubiona jak do tej pory maska tej firmy. Jedyną wadą tych maseczek jest to że zawierają alkohol, który, po nałożeniu maski na twarz, paruje i sprawia że oczy łzawią. Ale ogólnie bardzo fajna maseczka. Na pewno ją kupię ponownie +

2.Maska Peel-off Passion Montagne Japanese 10 ml. cena ok. 1 funta. Maseczka ok. bez szału. Nie zauwazyłam żadnego efektu, więc raczej nie kupię... + -


1. Chusteczki oczyszczające do twarzy Soap & Glory (te w kolorze fuksji)- Nie podam wam dokładnej nazwy bo gdzieś zgubilam etykietę... Bardzo fajne uwielbiam zapach tych produktów. Ale te akurat trochę mi cerę przesuszały...Może kupię ponownie... +

2.Chusteczki Nivea do cery normalnej i mieszanej- w porządku ale ich zapach mi nie przypadł do gustu +

3.Chusteczki Oczyszczające Off your Face Soap& Glory- fajne chusteczki, ale w sumie nie róznią sie niczym od innych chusteczek, poza tym że sa drozsze... Ich cena wynosi 4,50funta a ceny innych chusteczek to ok 2,50funta. Po co przepłacać... Nie kupię ponownie +

Aha, pragnę was tylko poinformować, że nie używam żadnych wodoodpornych kosmetyków, ani kosmetyków które jakoś szczególnie ciężko się zmywają... Informacja dosyć istotna myślę jeżeli chodzi o demakijaż...
  • awatar belledenuit: dziekuję:)
  • awatar Gość: super blog ;) czekam na wiecej postów ;))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


1.Daily Energizer Cleansing Gel
2.Daily Energizer Lotion
3.Daily Energizer Wake-up Booster

Opiszę całą serię w skrócie. Nic szczególnego, poza tym że pięknie pachną i są wydajne. Krem może bym kupiła , ale żel i tonik za taką cenę? hmm nie dziękuję...
 

 


1.Odżywka do włosów American Cream Lush-cena ok. 7 funtow za 100ml. Zapach waniliowy. 100%naturalny nietestowany na zwierzętach. Zapach nie jest czysto waniliowy. Owszem czuc wanilię ale oprócz wanilii wystepuje jeszcze specyficzna nuta zapachowa. Ciężko mi ją opisać... Strasznie mi to nie przeszkadza, natomiast odżywka bardzo przeciętna. Chyba będę do niej wracać ze względu na to że nie chcę cały czas obciążać włosów silikonami, ale ogólnie bez szału. + -

2.Miraculous Recovery Intensive Masque John Frieda.
Kosztowała chyba 3 funty. Daje fajne działanie, byłam z niej zadowolona pewnie do niej nie wroce będę chyba wolała wypróbować wieksze opakowanie (bardziej opłacalna opcja) ale ogólnie maska bez zarzutu +

3.Próbka odżywczego szamponu V05- produkt nie dla mnie. Na moje nieszczęście miałam kiedyś całą butlę zanim dostałam tę saszetkę, bo gdyby było na odwrót wiedziałabym że to produkt nie dla mnie. Powodował u mnie przetłuszcenie mimo że moje włosy się nie przetłuszczają i bardzo obciążał włosy. Moim zdaniem dla osób które mają gęste, suche włosy. -

4.Olejek do włosów Planet Spa Avon. 50 ml.Olejek trzeba podgrzać przed użyciem. Podgrzałam, nałożyłam plastikowy czepek i załozylam na glowe ręcznik (turban), żeby olejek zadziałał. I nic. Obawiałam się, że będę musiała umyć włosy, ale on nawet mi ich nie nawilżyl jakoś szczególnie. Znam tanie drogeryjne odżywki które działają lepiej niż ten olejek... Nie zaszkodził ale też nie pomógł... Strata pieniędzy -
  • awatar belledenuit: sorkaa, ale wykasowal mi sie jeden komentarz... dziekuje za wsparcie , na pewno przetestuje te odzywka(joico k-pak) jak bede miec fundusze:P, bo owszem nie jest tania ale tez nie ma tragedi...:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 



1.mini odżywka dołączona do farby Garnier Nutrisse- odżywka ładnie pachnie i jest wydajna jak na tak małe opakowanie (40 ml). Ma dobre działanie. No, na pewno wrócę do niej bo Garnier Nutrisse to moja ulubiona farba+

2.Exfoliating Body Scrub Wai Wang Rituals- 70 ml- cena? byl dodatkiem do gazety z która kosztowal chyba 3 funty. Najlepszy peeling jaki do tej pory używałam. Pięknie pachnie, mimo że ma drobne ziarenka, bardzo dobrze 'skrobie'. Uwielbiam! Niestety obawiam się, że nie dość że będzie trudno dostępny to na pewno będzie drogi. Ale oj dowiem się, dowiem. Czy wrócę do niego? Jeżeli moje fundusze mi na to pozwolą +

3.Rich Nourishing Body Cream- to samo co ze scrubem. Super. piękny zapach, poza tym pięknie nawilża- zniknęły mi suche plamki na rękach. Od peelingu różni się oczywiście tym że nie skrobie
Ale na pewno będe się dowiadywać co jak i za ile)+

4.Cocoa butter formula with vit.E concentrated cream for elbows, hands, knees, feet, Palmer's. Fajny kremik, przeciętny zapach.Dobrze działa. Szkoda, że tak go mało w takiej tubeczce, bo cena już nie była taka mała- ok3 funty. Nie wiem czy wrócę do niego...+

5.Intensive colour Conditioner- dodatek do farby do włosów Superdrug. 50 ml. Odżywka REWELACYJNIE pachnie!!! Działanie ma jak każda inna przeciętna drogeryjna odżywka, ale zapach jest przepiękny. Szkoda, że nie sprzedawana bez farby bo cudownie pieści zmysły (powonienia szczególnie). Nie wrócę do niej ( ) bo farba jest bardzo taka sobie... +

6.African Shea Butter hand & cuticle cream Planet Spa Avon. Pięknie nawilża. Byłby to mój ulubiony krem do rąk gdyby nie ten smród. Łapki pięknie gładkie, nawilżone, mieciusieńkie, ale co z tego jak śmierdzą. Zapach coś pomiędzy sztucznym zapachem kawy a spaloną skórą po opalaniu. Ble...
Raczej nie wrocę chyba że nie znajde nic co daje mi efekt takiego nawilżenia... + -
 

 


1.cynk w tabletkach- ok.3funty- ciężko powiedzieć... ani nie pomógł ani nie zaszkodził...Może kupię ponownie bo zauważyłam że na układ immunologiczny dobry wpływ ma +

2.lakier z Missguided w kolorze misstique. Nigdy więcej lakierów z tej firmy. Tak mi ten lakier przebarwia paznokcie, że później przez tydzień co najmniej mi to nie schodzi... okropieństwo... nawet go nie wykończyłam, wyrzucam go jednak, bo pomimo faktu iż nie wyrzucam niezuzytych kosmetykow, to on akurat mi szkodzi. A nie po to lakier jest żeby szkodził tylko po to żeby ładnie paznokcie wyglądaly. Nie kupię ponownie -

3.Lakier Avon w kolorze Real Red- lakier ok. chociaż moim zdaniem za taką cenę a nawet za niższą można lepszy lakier kupić. Raczej nie kupię + -
 

 
W końcu...) produktów uzbierało się dużo więcej niż planowałam... niektóre z nich takie jak na przykład baza z No7 niestety jeszcze mi się nie skończyły, ale już miałam tych pustych opakowań tak dużo że postanowiłam nie czekać na jakaś tam jedną mała pierdółkę)Poza tym samych małych kosmetyków mam tak dużo, że musiałam je jeszcze podzielić na podkategorie. Oprócz tego po recenzji każdego kosmetyku wstawiałam plusik +, bądź minusik-.

I oto część pierwsza- moje maleństwa...


I pierwsze zdjęcie przedstawia podkatergię a.kosmetyki kolorowe


1.Bronzer z Natural Collection- (pierwszy od góry) w kolorze Sun Shine- bardzo fajny bronzer za bardzo małe pieniążki, nie pamiętam niestety ile kosztował ale myślę, że około 2 funtów (!). Polecam wam go bardzo+

2.Puder Gosh (obok bronzera)- cena około 10 funtow- fajny puder, dobre opakowanie, byłam z niego zadowolona. Róznież polecam+

3.Podkład Max Factor Xperience(pierwszy od dołu)-cena około 11-12 funtów, bardzo fajny, lekki, nie przesusza skóry, myślę że sprawdził by się na lato Myślę że kiedyś jeszcze do niego powróce+

4.Eyeliner Lovely-cena około 10 zł. Jeden z lepszych eyelinerów, nierozmazuje się, nie rozciera, nie "znika", dobrze się go nakłada (jak na eye liner w płynie). Dostępny w drogeriach Rossmann. Jestem bardzo z niego zadowolona i wrócę do niego na pewno. +

5.Próbka Max Factor Masterpiece- najlepszy tusz jaki do tej pory używałam. Cena ok. 11 funtów. Wydajny, dodaje objętości nie sklejają rzęs, tylko daje wrażenie jakbyście miały ich tysiąc. Na pewno do niego powrócę +

6.tusz Maybelline the Colossal Volum' Express Cat Eyes. Na promocji dałam za niego 4,50 Funta, więc cena spoko. Na początku absolutna klapa. Nic nie robi z rzesami. Ale po 2 tyg uzywania jeden z najlepszych tanich tuszy do rzęs (ale mimo wszystko nie lepszy niz MF Masterpiece), może powróce +

7.Szminka 17 w kolorze Barely Blush. Niestety nie wiem jak się nazywa ta seria w tych srebrnych opakowaniach...Szminka mi się nie podoba ze względu na to że jest nietrwała i ma nienaturalny kolor na ustach (mimo, że to nudepink). Cena? nie ma tragedi 5 Funtów. Na pewno nie kupię ponownie -

8.Błyszczyk Collection 2000 'Love your lips' w kolorze Adore 6. Posiada SPF 20, ma ładny kolor i bardzo mało za niego zapłaciłam ( w funciaku razem z lakierem kosztował tylko 1funta). Na tym niestety kończą się jego zalety. Jest nietrwały, a tym samym mało wydajny i ma wadę której nienawidzę: okropny smak i powoduje u mnie drapanie w gardle. Na pewno nie kupię ponownie -

9.Carmex Cherry moisturising lip balm. Posiada SPF15. Świetnie radzi sobie z problemem moich wiecznie spieczonych w słoneczne dni ust, ładnie nawilża, ma fajne opakowanie, ładnie pachnie. Wszystko pięknie, ładnie, ale co z tego jak nie jestem w stanie go używać. Wykańczanie go było katorgą...Dlaczego? Carmez znany jest nie tylko ze względu na właściwości lecznicze ale również ze względu na okropny SMAK. Dla mnie okropieństwo, nie jestem w stanie go używać. Po za tym powoduje u mnie drapanie w gardle( może to wina SPF?).Kosmetyk katastrofa...Nie ma mowy żebym go ponownie kupiła.Fuuj! - -
 

 
Sorki że mnie nie było tak długo na blogu ale byłam na urlopie i nie bardzo miałam czas... Kochani, tym razem kosmetyki TESTOWANE na zwierzętach. Opublikuję wam listę prosto ze strony organizacji PETA, a później wypiszę wam najpopularniejsze marki)

Lista Testowanych na zwierzętach marek:
http://www.mediapeta.com/peta/PDF/companiesdotest.pdf

A oto najpopularniejsze marki:
1.Johnson&Johnson
2.Airwick
3.Always
4.Aquafresh
5.Aussie
6.Avon
7.Bic Corporation
8.Axe
9.Braun
10.Cacharel
11.Calgon
12.Carefree
13.Christina Aguilera Perfumes
14.Clean&Clear
15.Clerasil
16.Dolce&Gabbana
17.Dove
18.Escada Fragrances
19.Estee Lauder
20.Febreze
21.Fekkai
22.Garnier
23.Gillete Co.
24.Giorgio Armani
25.Gucci Fragrances
26.Head&Shoulders
27.Helena Rubinstein
28.Herbal Essences
29.Hugo Boss
30.Kerastase
31.Kiehl's
32.L'oreal
33.L'occitane
34.Lacoste
35.Lancome
36.La roche Posay
37.Listerine
38.Lux
39.Mary Kay
40.Max Factor
41.Maybelline
42.Mennen (Colgate-Palmolive)
43.Neutrogena
44.Nice&Easy
45.Olay
46.old Spice
47.Oomph!
48.Oral-B
49.Palmolive
50.Pampers
51.Pantene
52.Piz Buin
53.Ralph Lauren
54.ROC
55.Secret
56.Sensodyne
57.Shiseido Cosmetics
58.Speed Stick
59.Sunsilk
60.Vaseline
61.Veet
62.Vichy

Lista niestety dłuższa niż lista tych nietestowanych kosmetyków, ale cóż...
Dziękuję wam bardzo za zainteresowanie kwestią testowania kosmetyków na zwierzętach i mam nadzieję że w przyszłości jednak lista nietestowanych kosmetyków będzie dłuższa)
 

 
Ostatnio zainteresował mnie temat testowania kosmetyków na zwierzętach. Postanowiłam wgłębić się w ten temat trochę bardziej i znalazłam na stronie PETA listy marek kosmetyków testowanych i nietestowanych na zwierzętach.

Link do listy kosmetyków nietestowanych na zwierzętach

http://www.mediapeta.com/peta/PDF/companiesdonttest.pdf

Najpopularniejsze(przynajmniej dla mnie) marki których kosmetyki nie są testowane na zwierzętach:

1.Avena (Estee Lauder)
2.Baby Bliss
3.bareFaced Mineral Cosmetics
4.Bare Escentuals (Shiseido)
5.Burt's Bees
6.C-thru Fragrances
7.Carmex
8.Carolina Herrera
9.Dermalogica
10.Dr Hauschka Skin Care
11.E.L.F. Cosmetics
12.Eco Tools Cosmetics Brushes
13.Ed Hardy Habit
14.Gosh Cosmetics
15.Hello Kitty
16.La Senza
17.Lily Lolo
18.Liz Earle Beauty Co.
19.Lush Cosmetics
20.Nina Ricci
21.NYX Los Angeles Inc.
22.OPI Products
23.Paco Rabanne
24.Palmer's
25.Prada
26.Revlon
27.Stila Cosmetics
28.Ted Baker
29.Thierry Mugler Beauty
30.Urban Decay
 

 
Oto moje nowe zdobycze)


1.Szampon Advance Techniques dodający objętości
2.Spray do pomieszczeń i pościeli Avon Naturals o zapachu miodu i mleka
3.Nawilżajązy Scrub do ciała o zapachu wanilii Avon Naturals
4.Mydło w płynie do rąk Avon Senses 'Reflection'
o zapachu orchidei i maliny
 

 
Pogoda w UK


Oto zakupy z lidla

Kubeczki dla zakochanych)


Zielona Herbata o smaku wanili- na deszczowe dni idealna


i troszkę kosmetyków i coś do poczytania
(a raczej do pooglądania )

Zmywacz do paznokci- Cień
żel pod prysznic o zapachu jaśminu- Luksja
i najnowszy numer Look- tylko 1 funt!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›